Nie wiem, czy to nie za wiele, nazywać siebie artystą. Potrzebowałam chwytliwego tytułu. Ale od dziecka malowałam, rysowałam, nawet lubiłam paprać się modelinami, plastelinami i całą resztą papek, z których można było coś wyrzeźbić... Ulepić. Teraz chyba mi przeszło, przerażająca jest dla mnie myśl, o bawieniu się jakimiś glinami, gipsami, czymkolwiek, co mi wejdzie między palce i ubrudzi. Chyba pozostała mi tylko miłość do malowania. I postanowiłam się zapisać na jakieś kursy rysunku, nareszcie. Nawet podobno mi to rysowanie wychodzi. Podobno, bo ja patrząc moim krytycznym okiem na swoje "dzieła", zazwyczaj dochodzę do wniosku, że są to bazgroły gorsze od chaotycznych kresek dwulatka. Ale podobno jestem niezła w te klocki. Swoją drogą w dzieciństwie też lubiłam klocki.
W sumie nadal siedzenie razem z jakimiś dziećmi z rodziny nad wspaniałym i wiekowym lego, sprawia mi nieopisywalną frajdę. No i piszę, tworzę, piszę na tym nieszczęsnym blogu i na razie nikt mnie nie okrzyczał, że robię to beznadziejnie, i żebym lepiej się wyprowadziła do Nowej Zelandii i porozumiewała na migi z małpkami. Czy w Nowej Zelandii są małpki...?
Naszło też mnie zamiłowanie do filmów, spektakli, ogólnie aktorstwa. Wybieram się jutro wieczorem do teatru. Sporo znajomych chyba nawet była w delikatnym szoku, że idę do teatru (być może dlatego, że nikogo specjalnie nigdy o tym nie informowałam, po prostu mnie nie było, gdzie wychodziłam - nie ich sprawa), a w dodatku wydaję fortunę na bilet. No tak, bilet nie należy do najtańszych. Ale przecież warto. Przecież warto się rozwijać. Sztuka pod każdym względem jest cenna, przynajmniej można o niej rozmawiać godzinami i nie będzie to sucha rozmowa bez większego znaczenia. Tylko, żebym jeszcze mogła znaleźć gdzieś takiego rozmówcę. Teraz wszyscy, albo znaczna większość moich rówieśników / znajomych narzeka jak przyjdzie im iść na wystawy, do teatru, w jakikolwiek sposób stykać się z czymś co jest sztuką. Dla nich to czyste zło i czarna magia. Skuczą, że nudne, i że nic w tym nie widzą. Chyba nie chcą zobaczyć... Dopadło mnie okropne choróbsko. Jakaś grypa, przeziębienie, albo inna cholera. Posiadam katastrofalnie niski poziom odporności. Albo zupełny jej brak. Do tej pory jakoś się trzymałam, ale wystarczyła jedna poważniejsza choroba, leki i już jestem w każdym rzucie epidemii. Bo założę się, że od przyszłego tygodnia, połowa mojego otoczenia zalegnie w łóżkach z chusteczkami w garści.
----------------------------------------------------
Pisałam tego posta jakiś tydzień temu. W słonku, na balkonie. Dojrzewał jako jedna z wersji roboczych na bloggerze, chyba sobie przerwałam i nie miałam czasu go skończyć. Dlaczego w słonku i na balkonie? Bo byłam chora i mnie mama wygoniła na balkon, że podobno promienie słoneczne leczą. Ile w tym prawdy? Nie mam pojęcia. Wiem, że mnie raziło słońce. Sztuka? Bardzo mi się spodobała. Z resztą jak większość z nich. "Pocztówki z Europy" Jandy, polecam. Być może skuszę się na recenzję? Przemyślę to. Nie pisałam chyba jeszcze żadnych recenzji. Ten tydzień minął mi strasznie szybko. Ogólnie od rana do wieczora byłam czymś zajęta, nie koniecznie tym, czym bym chciała. W ogóle dlaczego opisuję jak mi minął czas? Nie wiem, chyba straciłam wątek. A tak dobrze mi szło... Chyba nadużywam słowa chyba. Chyba. Czas wstawać, sprzątać, działać. I się najeść. Okropny ten post. Okropny, bo krótki. Nie wysiliłam się. Czuję się podle. Zachęcam. Zachęcam do obcowania ze sztuką. W końcu Ci artyści tyle się muszą napracować, należy się im jakieś grono "wyznawców". Zachęcam do przekonania się do tego barwnego świata wyobraźni. Do napisania. ;3




Właśnie nie lubię osób, które jak słyszą, że ktoś idzie do teatru to już wiesz. Wielkie halo. Nie którzy po prostu wolą teatr bardziej od kina. Też czasem lubię sobie wyjść do teatru. Miłego spektaklu :)
OdpowiedzUsuńJeśli znalazłabyś troszkę czasu, by skomentować mojego bloga to bardzo proszę, bo przecież sama wiesz jakie to jest ważne. Odwdzięczę się tym samym :)
http://modaprzemijastylpozostajex3.blogspot.com/
Ja lubię rysować, ale niestety mi to kompletnie nie wychodzi, więc odpuszczam xD Masz rację, warto się rozwijać, a przede wszystkim robić w życiu to, co się naprawdę kocha :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Świetny blog. :) Mam pytanie kto robił ci grafikę na blogu.? :D
OdpowiedzUsuńObserwacja za obserwacje?-Ja obserwuję .Napisz u mnie jak zaobserwujesz. :D
alaa-allaa.blogspot.com
Cześć :) Masz świetny blog! Naprawdę ciekawie piszesz :) Uwierz w siebie! Zgadzam się z tobą, że teatr, sztuka to wszystko jest piękne. Artyści muszą naprawdę wiele włożyć na przedstawienie jednego spektaklu. Wiem coś o tym, bo tańczę. Te nieskończone próby, ciągle nowe choreografię, żeby wyjść zaledwie kilka razy na scenę. Ale opłaca się, bo największe wynagrodzenie dla artysty są oklaski.
OdpowiedzUsuńZapraszam też do mnie, dopiero zaczynam więc...
bailarina-de-color.blogspot.com