czwartek, 18 kwietnia 2013

gusta i guściki.



Siedzę i obserwuję znajomych, duże dzieci w mojej szkole, narzekających starszych ludzi, pseudo-patologiczne typy, które myślą, że przez swoje pseudo-umęczenie będą fajniejsi, bogatych szczęściarzy, sympatycznych wesołków, gburowatych pesymistów, artystów, intelektualistów, hot trzynastolatki i internet i doszłam do wniosku, że wszyscy niby nie wtrącają się do cudzego życia  i niby się tylko swoimi sprawami interesują ale w rzeczywistości walczą o swoje "prawa" na krwawej arenie swoich humorów. Muzyka? Podziały na gatunki muzyczne są śmieszne.
Słuchasz rapu? Jesteś łysym tępakiem w dresie z solarką u boku. Słuchasz metalu? Jesteś satanistą, organizujesz czarne msze i zjadasz koty. Słuchasz dubstepu/techno/cała reszta tej elektro-popowej muzyki? Jesteś wiecznie naćpanym i pijanym imprezowiczem i nie ma klubu, w którym nie spędziłbyś tygodnia. Nie, osoby słuchające rapu wcale nie są idiotami, szczególnie niektórzy raperzy. Przez pewien czas byłam przeciwna tej muzyce, nie wiem czemu, ale niedawno kilka osób podesłało mi kilka fajnych.. bitów? Nie wiem jak to się nazywa.. Piosenek. I muszę powiedzieć, że bardzo miło czasami sobie coś odmienić. Miło czasami zamiast słuchania "darcia mordy" i "walenia po garach" posłuchać sensownej "nawijki" w ojczystym języku, a nawet niektóre z tych piosenek zainspirowały mój umysł do skupienia się nad postem o takiej właśnie tematyce. Mocniejsze rodzaje muzyki? Wcale nie jesteśmy zamkniętymi w sobie psychopatami. Widać na moim przykładzie, często mi się zdarza słuchać tego całego "łubudubu". Dawniej muzyka polegała na waleniu w co popadnie i bez znaczenia było, czy się tłukli, że aż bębenki w uszach pękały, wszystkim się podobało i skakali wokół swojego "artysty", a teraz się wszyscy rozdrabniają na gatunki i podgatunki. Czego słucham? Nawet mi trudno już określić. Muzyki alternatywnej? Czy tego co wpadnie mi w ucho? Ostatnio zasłuchuję się w co popadnie. Chyba wyrosłam z oceniania innych po ich guście. Po guście muzycznym najpierw. I chyba właśnie dlatego, że zaczęłam starać się poznać inne gatunki.

Z resztą, o gustach się nie rozmawia. Jak sobie ktoś lubi chodzić w kolorowych koszulkach i dresach i nagminnie nucić te same wersy, to niech sobie nuci. Jak ktoś lubi gotować się w długich kłakach jak sprzed 3000 lat, w glanach i smażyć swoją osobę w czarnych ubraniach, niech się sobie gotuje i smaży, niech sobie nawet kiwa głową w rytm muzyki włączonej na max. w autobusie. Jak sobie ktoś tam chce być hipsterem, co jest ostatnio modne, to niech sobie będzie. By the way, fenomen hipstera polega na tym, żeby się za wszelką cenę wyróżniać, prawda? No to, już nie rozumiem, skoro bycie hipsterem opiera się na oryginalności, a ten "styl życia" jest coraz bardziej powszechny, to idea tego nie ma ostatecznie sensu. I podobno hipsterzy się nie przyznają, że nimi są.. a coraz więcej jest dzieciaków, które z wielką dumą, oświadczają, (głównie w wirtualnym świecie) że są.. tym czymś. Nie, nie rozumiem. Ale to ich wybór. Ja staram się być biernym obserwatorem, mogę sobie komentować, ale nie mam potrzeby wtykania do niczego swojego noska.



A tak z innej bajki, co z wojną z wiadomym krajem? Po zamachu w Bostonie stacje informacyjne są zalane przeróżnymi (podobno) plotkami. Znowu zaczęłam oglądać wiadomości, znowu będę się rozpisywać o tym, co mi się w świecie nie podoba. A od czego to się zaczęło? Nie mogłam spać i sprawdzałam pogodę. A ta swoją drogą jest wręcz wyśmienita. I chyba kończą mi się siły na ruszenie głową, co pisać, chyba tracę swoją oryginalność w stylu pisania. Czas się przewietrzyć, życzę miłego dnia/ tygodnia. Powrócę, mam nadzieję, że zrobię wielkie BUM i będę już ze świeżym umysłem. Do zobaczenia, usłyszenia, napisania, zapraszam na instagramy i inne pożeracze czasu.

Do posłuchania, w innej postaci, już nie filmy. ;3
Garbage
Wiz Khalifa
Alanis Morissette
Polskie Karate
Maroon 5

5 komentarzy:

  1. Słucham polskiego rapu, a jestem dziewczyną dżinsach i bluzach z długimi włosami ;D. Także też nie zgadzam się z takimi stereotypami ;). Co do hipsterów, to wydaje mi się, że osoby przyznające się do bycia hipsterem (zwabione do tego przez internet 10-latki) nie są nimi. Myślę że to nie hipsterstwo się rozprzestrzenia, ale np. w sieci jakiś styl ubrań (np. galaxy) jest nazwany hipsterskim.
    + bardzo fajny "blogasek" heheh :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o muzykę to zarówno młodzież jak i dorośli nie tolerują siebie nawzajem. Część dorosłych uważa, że słuchają lepszej, madrzejszej czy też sensowniejszej muzyki, ale młodzież wcale nie jest lepsza. Co chwilę spotykam sie z "walkami subkultur". To jest okropne, bo przecież muzyka powinna łączyć i dawać rozrywkę a nie rozdzielać. Ja chyba nigdy nie oceniałam ludzi po tym czego słuchają, do dzisiaj mi to zostało. Na ogół słucham ciężkiej muzyki, noszę glany i koszulki z zespołami ale mimo to nawiązałam bardzo blisko znjaomość, która słucha Justina Biebera czy też One Direction i nie wstydzę się znią pokazać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz racje to jest smieszne i totalne idioctwo kiedy zyje sie wedlug sterotupow. Za duzo ocenia za malo myslenia :(

    http://can-i-be-close-to-you.blogspot.no/2013/04/rozdzia-2.html (zapraszam)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć!
    Chciałam przeprowadzić z Tobą wywiad. Jeden z nich jest opublikowany już
    na moim blogu. Proszę o rozważenie tej propozycji.
    Pozdrawiam ciepło !
    kontakt e-mail: juliaa.julaa@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie, przykro mi. Podział ludzi ze względu na muzykę jest podziałem bardzo trafnym. Tu chodzi o to, aby nie dyskryminować kogoś "bo słucha xxx". Ale i tak najgorsi są pozerzy ;c
    http://zupaziemniaczana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń