czwartek, 21 marca 2013

lato idzie. czuje to w kościach.

Jak w tytule. Stawy mnie bolą na deszcz i takie tam inne anomalia pogodowe (jak emerytka, no). Nieobecność? Najpierw chwilowy brak chęci pisania, później wkroczenie spraw szkolnych i pozaszkolnych w życie domu rodzinnego i interwencja mamusi - skutek - konfiskata internetu, która tak czy siak została właśnie zerwana. Lato idzie, czujesz to? Nie, cholercia. Jak ktoś mi powie, że już wiosna, i że słonko, to marnie skończy. Jak to tak, mam święcić jajka w zimowym płaszczu?! Jak to tak, kurczaki w śniegu?! Pamiętam jak byłam mała (mhm, pamiętam, ze zdjęć głównie), to w Wielkanoc były upały i słonko, także mała Patusia śmigała z koszyczkiem z kiełbaską (i jajkami oczywiście) w krótkich spodenkach. A tu śnieg.

wtorek, 12 marca 2013

Zaćwierkałam na twitterze.



Stało się. Założyłam Twittera. Jak to się stało? Miałam (co ja gadam, dalej mam) przerażająco dużo nauki na jutro, konkursy i te sprawy, sztuka i historia, no i tak siedząc nad kartkami i notatkami sztuk sto albo nawet i więcej, przełamałam "pierwsze lody" z twitterem. A bardziej po ludzku mówiąc, za nic się nie mogłam skupić i zaczęłam się bawić telefonem, a w trakcie tej zabawy natknęłam się na "widżet" twittera no i dołączyłam do tamtejszego społeczeństwa. Dlaczego?

piątek, 8 marca 2013

Liebster Awards Tag?



Wszyscy chorzy. Przyjaciele chorzy, mama chora, siostra chora, wszyscy chorują, tylko nie ja. Tak, tak, to kwestia czasu, wiem. Już się cieszyłam wiosną, słonko, w środę tak ładnie, już się nastawiłam na ładną pogodę, przestawiłam się na lżejsze ubrania, a tu w czwartek deszcz, szaro i mokro, a ja trip po Krakowie. Zmokłam, zmarzłam, nogi bolały, ale nie narzekam. Przyszedł weekend, nic konkretnego się jeszcze nie szykuje, ale coś na pewno. Przyszedł też Dzień Kobiet. Jakże uroczyste święto. W szkole, koledzy postanowili nas utuczyć, dając nam po dwa batony. O jak ja lubię batony. Po południu, niby zabiegana, do późna poza domem, ale znajomi znaleźli czas, żeby mnie wywłóczyć po kawiarniach na ciacha. O jak ja lubię ciacha. No a co do tematu posta, było mniej więcej tak... :


sobota, 2 marca 2013

pedały, geje, pieczemy mufinki.



Zacznijmy od tego, jak to jest z tymi pedałami? Ogólnie to się chyba uważa, że są to geje. No ale, czym w sumie się różni pedał od geja? Ja wiem, że już wszędzie było. Ja wiem, że to nic nowego. Ja wiem, że nikt pewnie się tym co napiszę nie przejmie. Ale mimo wszystko, chcę się wypowiedzieć. Ten tego. Mam "potok słów" na ten temat, więc się rozpiszę, a co!

środa, 20 lutego 2013

gdzie my się spieszymy? tęcza, tęcza.



Dobry wieczór. Znowu mi się nie udało pisać codziennie, ale szkoda. Nikt nie tęsknił? Nikt? Wiedziałam. Brak mi czasu, szczególnie na początku tygodnia. Wracam styrana do domu, jem i śpię. I znowu. Zwariować można. Ciągła rutyna i brak czasu. Wszyscy ciągle się spieszą, zauważyliście? Prawie nikt nie ma czasu wyjść i iść przed siebie, popatrzeć w chmurki, porozmawiać, albo chociaż się uśmiechnąć do drugiej osoby na chodniku. Zawsze są spóźnieni...

sobota, 16 lutego 2013

testy psychologiczne, więcej o mnie...



Witajcie, mam ostatnio sporo pracy i mało czasu, ale staram się pisać codziennie. Nie jest łatwo, bo pomysły mam zazwyczaj średnio raz na trzy dni, więc pewnie będzie więcej wpisów o wszystkim i o niczym. Dziś przez godzinę chodziłam po domu, nie było ze mną w ogóle kontaktu, cały czas próbowałam sobie przypomnieć mój błyskotliwy pomysł na temat posta, na który wpadłam rano. No i w dalszym ciągu sobie nie przypomniałam....

piątek, 15 lutego 2013

media, new pope and something more.

Papież abdykuje. Koniec świata. Meteoryty się sypią. Media szaleją. Cześć i czołem, dziś o mediach. Jak pewnie każdy zdążył zauważyć, jeśli nie w TV to w internecie - Papież Benedykt abdykuje, w Rosji deszcz meteorytów, wszyscy się przygotowują na proces słynnej mamy Madzi z Sosnowca. No ile można, nie wiem, czy tylko ja na to zwróciłam uwagę, wszędzie pełno cały czas tych samych wiadomości....

czwartek, 14 lutego 2013

niedziela, 10 lutego 2013

nowy wygląd, nowe inspiracje.


Po pierwsze, witam, po drugie, co uważacie o nowym wyglądzie bloga? Nie wiem, w komentarzach piszcie, podpatrzyłam gdzieś takie jakby ankiety pod postami, poszperałam w projektancie bloga, czy co to jest, niby znalazłam, ale nie umiem / nie da się dodać takiego czegoś do jednego posta. Najwidoczniej mnie to przerasta. No i bardzo miło jest widzieć komentarze....

piątek, 8 lutego 2013

rzeczy do zrobienia przed śmiercią czyli...

... czyli odrobina mnie. Witam kochani, po tłustym "pączkowaniu" i trochę trwającej przerwie wynikającej z braku weny, czasu, braku wszystkiego, powracam z nową ideą. W sumie nie jest taka nowa, po prostu postanowiłam być częściej na blogu, dodawać może zdjęcia? Może trochę urozmaicić bloga? Pracuję nad tym. Spadły mi statystyki, czyżby za długo mnie nie było? Być może...

piątek, 1 lutego 2013

wspomnienie świąt.

Dzień dobry, weekend się zaczął. Mam w planie się wyspać i potłuc dupkę na lodowisku. Zebrało mi się na wspomnienie świąt. W sumie, zbliża się jako takie święto, walentynki, osobiście za nimi nie przepadam. Być może dlatego, że nie spędzałam ich jeszcze z osobą naprawdę dla mnie ważną. Zazwyczaj to było takie szukanie towarzystwa "na szybko". No ale wracając do świąt, wiecie, zjeżdżają się wujkowie, ciocie, słuchamy jak to urośliśmy, babcia mówi, że musimy przytyć i wszędzie biegają dzieci i wszędzie są prezenty...

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Hello haters.. kim jest hejter?

Dobry wieczór. Jak się czuje po pierwszym dniu, po feriach? Bardzo dobrze. Nie spodziewałam się, że tak się wszystko potoczy, jeszcze dwa dni temu mówiłam jakie to wszystko beznadziejne, że mi się nie chce, a tu miłe zaskoczenie, różne sprawy się same rozwiązują, nagle to wszystko się poukładało...